Jesteśmy coraz bliżej osiągnięcia celu – dostawy z wykorzystaniem dronów, która spełni oczekiwania konsumenta. Gdy w Stanach Zjednoczonych ogłosiliśmy, że skracamy dotychczasowy czas dostawy w ramach programu Amazon Prime z dwóch dni do zaledwie jednego, reakcje klientów były bardzo pozytywne.

Zatem, czy możemy go jeszcze bardziej skrócić? Myślimy, że tak – jesteśmy w stanie dostarczać klientom zamówienia nawet szybciej. Jednym ze sposobów na osiągnięcie tego celu jest eksperymentowanie z technologią autonomicznych dronów.

Podczas konferencji re:MARS (skrót od pierwszych liter słów Machine Learning – uczenie maszynowe, Automatics – automatyka, Robotics – robotyka i Space – kosmos) w Las Vegas, która odbyła się w czerwcu 2019 roku, pokazaliśmy nasz ostatni projekt drona Prime Air. Ciężko pracowaliśmy przy projektowaniu dronów, które są w pełni elektryczne i mogą przebyć dystans do 25 kilometrów, dostarczając paczki o wadze poniżej 2,3 kg w mniej niż pół godziny od kliknięcia przycisku „kupuj” na stronie Amazon.

Oczekujemy, że uda się nam rozwinąć Prime Air w szybki i efektywny sposób, przy wykorzystaniu naszej światowej klasy sieci realizacji oraz dostawy zamówień.

Amazon Prime Air’s New Delivery Drone

Nasz najnowszy pomysł na konstrukcję drona gwarantuje jeszcze większą efektywność, stabilność – i co najważniejsze – bezpieczeństwo urządzenia oraz procesu dostawy. Warto również zwrócić uwagę na jego unikalność – dron Prime Air można porównać do dzieła sztuki.

Hybrydowa konstrukcja umożliwia wykonywanie pionowych startów i lądowań – zupełnie jak w przypadku helikopterów. Efektywność i aerodynamiczność zaprojektowanego urządzenia umożliwia mu jednak w dowolnej chwili zmianę trybu lotu na poziomy – podobnie do samolotu.

Osłona zapewnia bezpieczeństwo drona, jednocześnie pełniąc funkcję jego skrzydeł – co przekłada się na wydajność podczas lotu. Sześcioramienny dron, w porównaniu do standardowych czteroramiennych, charakteryzuje się większą stabilnością lotu, także w przypadku silniejszych podmuchów wiatru.

Wiemy, że klienci będą czuli się komfortowo z otrzymywaniem zamówień przez drona tylko wtedy, gdy będą wiedzieli, że system jest bezpieczny. Dlatego też konstruujemy urządzenie, którego bezpieczeństwo jest pewne – w tym celu wykorzystujemy także najnowsze osiągnięcia sztucznej inteligencji.

Biało-niebieski dron Prime Air na czarnym tle. Na środku drona widać sześć śmigieł i główny korpus.
Dron Prime Air
Fotograf: JORDAN STEAD / Amazon

Co to oznacza? Niektóre drony są autonomiczne, ale nie umieją zareagować w niespodziewanych okolicznościach – ich świadomość sytuacyjna zależy od systemów komunikacji. W przypadku naszego urządzenia, jeśli podczas lotu zmieni się pogoda lub oprogramowanie nakaże mu interakcję z obiektem, którego wcześniej nie było w danym miejscu – dron odmówi. W ten sposób zapewniamy jego niezależne bezpieczeństwo.

Weźmy pod uwagę dwa główne etapy dostawy dronowej: droga do celu oraz lądowanie na ziemi.

Jeff Wilke, dyrektor generalny firmy Amazon, stoi na scenie. Za nim znajduje się logo RE: MARS. Po jego lewej stronie znajduje się dron pomalowany na biało i jasnoniebiesko.
Jeff Wilke, dyrektor generalny Amazon, na scenie RE:MARS.
Fotograf: JORDAN STEAD/ Amazon

W drodze:

Nasze drony muszą mieć możliwość identyfikacji statycznych oraz dynamicznych obiektów, które mogą stanąć na ich drodze. Różnorodne czujniki i zaawansowane algorytmy, wykorzystujące m.in. technologię wizji stereo, umożliwiają wykrywanie statycznych obiektów, takich jak na przykład kominek. Z kolei w przypadku poruszających się elementów – takich jak śmigłowiec czy paralotnia – używamy wizji komputerowej i algorytmów uczenia maszynowego.

Lądowanie na ziemi:

Aby dron mógł wylądować, musi mieć do dyspozycji małą przestrzeń wokół umówionego miejsca dostarczenia paczki – nie może tam być ludzi, zwierząt czy innych przeszkód. Urządzenie sprawdza, czy wszystkie te warunki zostały spełnione, dzięki wykorzystaniu technologii wizji stereo w połączeniu z wyrafinowanymi algorytmami sztucznej inteligencji, które zostały przeszkolone do wykrywania ludzi i zwierząt w locie, z góry.

Na podwórku klienta możemy znaleźć sznurki do prania, kable telefoniczne czy przewody elektryczne. Jednym z największych wyzwań w przypadku lotów na niskiej wysokości jest właśnie wykrywanie kabli. W przypadku naszych dronów wykorzystanie opracowanych przez nas technik wizji komputerowej umożliwia im rozpoznawanie kabli podczas podchodzenia do lądowania oraz powrotu w powietrze – dzięki temu mogą uniknąć interakcji z nimi.

Bardzo się cieszymy również z możliwego wpływu na środowisko. Prime Air to jedna z wielu inicjatyw podejmowanych w ramach koncepcji zrównoważonego rozwoju, która ma nas przybliżyć do celu tzw. „Shipment Zero”. To wizja, w myśl której wszystkie dostawy Amazon będą neutralne węglowo – połowa z nich już do 2030 roku.

Biorąc pod uwagę wysokość emisji oraz efektywność energetyczną, elektryczny dron, napędzany baterią ładowaną w sposób przyjazny środowisku, który przebywa dystans w celu upuszczenia paczki w umówionym miejscu, to znaczne usprawnienie w porównaniu do samochodu na drodze.

W dzisiejszych czasach większość z nas, gdy potrzebuje danego produktu „na już”, jedzie do sklepu.. Z usługą taką jak Prime Air, nie tylko nie będziemy musieli wychodzić z domu, aby cokolwiek zamówić, ale również nie będziemy musieli opuszczać domostwa, aby odebrać nasz produkt. W ten sposób możemy zaoszczędzić na paliwie, ale także ograniczyć wysokość emisji.

Bezpieczeństwo, efektywność, stabilność i przyjazność środowisku – to główne cechy naszych dronów. Wiemy, że nasi klienci mają wysokie standardy, więc postawiliśmy równie wysoką poprzeczkę w przypadku Prime Air. I jesteśmy coraz bliżej naszego celu.